O mnie

pazar.jut@gmail.com (może żeby do mnie napisać alboco)

piątek, 19 kwietnia 2013

Dwa zdania spod kosza na śmieci


  Więc było to 25 lat temu, że przebywał przez okres kilku tygodni w pewnym miejscu, które znienawidził, ale wcale nie dlatego, że było ono samo w sobie jakoś szczególnie złe i okropne, chociaż bardzo dobre również raczej nie było, ale dlatego, że nie przebywał tam z własnej woli, że musiał tam być, a chciał znaleźć się zupełnie gdzie indziej, co wydawało mu się nawet sprawą życia i śmierci, a co potem okazało się rzeczywiście sprawą życia, że się stamtąd wydostał, a co mogło się okazać sprawą śmierci, gdyby mu się to nie udało -więc znienawidził w tamtym czasie to miejsce i żeby się na nim odegrać zaśmiecał je na potęgę, lecz obiecał sobie i Panu Bogu, że jeśli się z niego wydostanie, to już nigdy nigdzie nie będzie śmiecił. 
 Taka jest praprzyczyna tego, że pewien mężczyzna w średnim wieku podniósł z ziemi upuszczony przez siebie przypadkiem skasowany i niepotrzebny mu już bilet autobusowy PKS, a następnie wrzucił go do najbliżej znajdującego się kosza na śmieci, co miało miejsce na rynku małego miasteczka na Kujawach latem zeszłego roku, we wczesnych godzinach popołudniowych.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz